Sesja rodzinna z półtorarocznym dzieckiem — Wiktorek, Ania & Damian

slub plenerowy w krakowie

To będzie historia o tym, jak wygląda sesja rodzinna z półtorarocznym dzieckiem. Wprawdzie zapytałam Anię przed sesją:

“A w jakim wieku jest Wiktorek? Umie już siedzieć/chodzić?”
“Ma 1,5 roku. Umie wszystko, a najlepiej wychodzi mu bieganie. :D”

Ale nic, naprawdę nic nie mogło mnie przygotować na to, co nastąpiło… Po tej sesji, na której nabiegałam się jak nigdy dotąd, Wiktorek oficjalnie otrzymał przezwisko “Struś Pędziwiatr”! :) Zaczęło się niewinnie i spokojnie, ale już po kilku minutach spaceru rozkręcił się tak, że nie dało się go powstrzymać. Biegał szybko i wszędzie — wszędzie, tylko nie tam, gdzie ja chciałam. Jego uwagę przykuwało dosłownie wszystko: każdy spacerowicz, każdy piesek, każdy rowerzysta, każdy listek i każda mrówka.

I wiecie co? I to jest OK! Super, że rodzice, Damian i Ania, zupełnie nie martwili się o efekt końcowy tej sesji. Pozwolili swojemu dziecku być dokładnie takie, jakie jest. Pot spływał ze mnie strugami, ale ważne, że wszystko się udało. Że złapałam zarówno urocze ujęcia z przytulasami i wspólną zabawą, jak i pokazałam charakterek Wiktorka w tym okresie życia. Dlatego w galerii ujęłam też zdjęcia z jego szelmowskim uśmiechem, “maltretowaniem” taty czy… ucieczką przed aparatem. Według mnie to jest fajne dlatego, że jest prawdziwe. Właśnie w taki naturalny, spontaniczny i nieskrępowany sztucznym pozowaniem sposób chcę uwieczniać na zdjęciach Wasze rodziny. Poza tym fajnie będzie opowiedzieć mu o takiej sesji za kilkanaście lat!

Rozbrykana sesja rodzinna z półtorarocznym dzieckiem jest jak najbardziej do zrobienia! I warto się nabiegać nie tylko dla kondycji, ale też dla takich wspaniałych opinii:

“Współpraca – rewelacja, profesjonalizm level expert, ale dla Nas Ania to przede wszystkim niesamowita osoba! Ma wyczucie momentu i potrafi dyskretnie uchwycić to, co nieuchwytne. Dubli nie ma – liczy się ta chwila, te emocje, a efekty magiczne. Na dodatek nie ma mowy o sztucznej atmosferze, jest wesoło, na luzie, z uśmiechem. :) My jesteśmy w Tobie absolutnie zakochani, więc już Cię nazwaliśmy Naszym rodzinnym Fotografem! Dziękujemy Aniu! A Wam z całego serca polecamy!”

To ja dziękuję Wam bardzo za świetny spacer i dobrą zabawę! Niech te zdjęcia cieszą Was przez lata! ♥

Although I asked Ania before the session:

  • “What’s his age? Can he sit/walk?”
  • “He’s 1.5. He can do everything, he’s most skillful at running though. :D”

Nothing, literally nothing could have prepared me for what happened. After the session, on which I ran at least half a marathon, Wiktorek was officially named “Roadrunner”! :) It all began calmly but after a few minutes of our stroll things escalated quickly. He ran fast and everywhereeverywhere except where I wanted him to go. He was getting distracted by literally everything: each passer-by, each doggy, each cyclist, each leaf and each and every ant on the ground.

And you know what? It was OK! It’s great that his parents, Damian and Ania, really didn’t worry about the outcome of this session. They let their kid be. I was sweating like crazy but what’s important is that it all came out great. That I captured both kinds of photos: some with sweet hugs and play and some showcasing Wiktorek’s character. This is why, in the gallery, I included his impish smile, the little “tortures” on his dad, and his escape from my camera, too. I think it’s great because it’s real. That’s how I want to photograph your families: in this natural, spontaneous and non-posed way. Also, it’ll be so cool when, in the future, his parents will tell him all about this session!

As you can see, a session with a one and a half year old is totally doable. All this running was not only good exercise but also resulted in this sweetest review:

“Collaboration—fantastic, professionalism—expert level, but for us Ania is, above all, a great person! She can feel the moment and discreetly capture what seems uncapturable. There’s no extra takes—what counts is this moment, these emotions, and the results are magical. What is more, it’s not awkward at all—it’s fun, at ease and with a smile. :) We’re totally in love with you and we already treat you as our family photographer. Thank you, Ania! We recommend you from the bottom of our hearts!”

Thank YOU for this great walk and fun time! I hope these pictures will make you happy for years to come! ♥

Sesja rodzinna z poltorarocznym dzieckiem Krakow
Sesja rodzinna Krakow
Sesja dziecieca Krakow
Sesja rodzinna Krakow
Sesja rodzinna z poltorarocznym dzieckiem Krakow
Plenerowa sesja rodzinna w Krakowie
Sesja rodzinna z poltorarocznym dzieckiem Krakow
Sesja dziecieca w Krakowie
Sesja rodzinna z poltorarocznym dzieckiem Krakow
Sesja rodzinna Krakow
Sesja rodzinna z poltorarocznym dzieckiem w plenerze
Sesja rodzinna w Krakowie
Sesja zdjeciowa z poltorarocznym dzieckiem Krakow
Sesja plenerowa Krakow z dzieckiem
Sesja dziecieca z tata Krakow
Sesja dziecieca z tata
Sesja zdjeciowa z poltorarocznym dzieckiem Krakow
Sesja rodzinna Krakow
Sesja rodzinna z poltorarocznym dzieckiem Krakow

Chodzi Ci po głowie sesja rodzinna w Krakowie?
Daj znać, na pewno znajdę dla Was termin! :)
Wciąż się wahasz? Zobacz więcej moich zdjęć na Facebooku i Instagramie. ♥

Leave a Reply