Zimowa sesja mamy z synem w Szwajcarii

Miło wspominam tę spontaniczną sesję mamy z synem w niewielkiej szwajcarskiej miejscowości Rue. Słońce wyszło tylko na moment, i choć nie mieliśmy przez to zbyt wiele czasu, udało nam się zrobić krótki spacer w okolicy, a mi złapać kilka uroczych min małego przystojniaczka. Ciocia też załapała się na parę sympatycznych ujęć! W fotografii fajne jest to, że często specjalne przygotowania i stylizacje są zbędne, bo bardzo niewiele trzeba, by stworzyć unikalną pamiątkę: wystarczy pójść na spacer, pobyć ze sobą, być sobą i zatrzymać w kadrach tych kilka zwykłych, codziennych chwil i uśmiechów. Naturalnie, bez presji. :)


I like to recall this spontaneous session of a mother and her son in a small Swiss town called Rue. The sun was out only for a moment, and even though we didn’t have much time, we managed to take a short walk in the neighborhood, and I captured some really charming smiles of this little handsome man! What I like in photography is that very often any special preparations or styling is not necessary because very little is needed to create a unique keepsake: it’s enough to just go out for a walk, be together, be yourself, and catch in frames those ordinary, everyday moment and smiles. Naturally, with no pressure at all. :)

Fotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i synFotograf Krakow sesja mama i syn

Chcesz taką sesję w Krakowie? Daj znać! :)

 

 

Dodaj komentarz